×
    Bartosz Turek

    Bartosz Turek / Analityk Analityk

    Co 80-ta umowa najmu kończy się eksmisją analizy

    1,3% umów najmu mieszkań w Polsce kończy się eksmisją – wynika z szacunków Open Finance. Odsetek zaskakująco niski skoro selekcja najemców nie jest „nad Wisłą” standardem.

    4114 – tyle wniosków o eksmisję wpłynęło do komorników w pierwszym półroczu bieżącego roku. W całym 2016 roku było to 8411 wniosków – wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości. Czy to dużo? Spójrzmy na oficjalne dane. Szacunki Eurostatu sugerują, że w lokalach wynajmowanych na zasadach rynkowych mieszka w Polsce 4,5% obywateli, czyli ponad 1,7 mln osób. Gdyby wziąć pod uwagę statystyki GUS na temat gospodarstw domowych, to okaże się, że najemcy zajmują w Polsce około 640 – 650 tys. mieszkań. Na tym tle wspomnianych 8411 wniosków o eksmisję to wynik niewysoki. Oznacza bowiem, że eksmisją kończy się mniej więcej co 80 umowa najmu – wynika z szacunków Open Finance. Najemcy relatywnie rzadko nie wywiązują się więc ze swoich obowiązków w sposób na tyle rażący, aby właściciel wystąpił na drogę sądową. Chodzi tu nie tylko o niepłacenie czynszu, ale też trudne do wytrzymania dla sąsiadów zachowanie lub dewastację nieruchomości.

    Eksmisje w odwrocie

    Pocieszający jest fakt, że nierzetelność najemców była w ostatnich latach coraz mniejszym problemem. W latach 2007 – 2010 eksmisją kończyła się prawie co 50-ta umowa najmu. Dla porównania w latach 2011 i 2012 problem ten ograniczony został niemal o jedną czwartą, a obecnie jest nawet bez mała dwukrotnie mniejszy.

    Bez rozmowy ani rusz

    Warto przy tym wziąć pod uwagę, że wciąż selekcja najemców nie jest w Polsce standardem. Cały „proces” sprowadza się najczęściej jedynie do spisania danych z dowodu osobistego. Za ten błąd co 80 właściciel płaci koniecznością przeprowadzania czasochłonnej i kosztownej procedury eksmisyjnej. Dla porównania, na Zachodzie nie dziwi, gdy właściciel mieszkania pyta potencjalnego najemcę o miejsce pracy, stanowisko, wynagrodzenie czy nawet referencje od osoby, od której kandydat na najemcę wcześniej wynajmował mieszkanie. W Polsce nie wszystkie te mechanizmy można wprowadzić od razu. Większość z nich mogłaby też być odebrana przez najemcę za nadmierną ingerencję w sferę prywatną.

    Dla porównania banki zanim udzielą kredytu hipotecznego pytają potencjalnych klientów o całą sytuację finansową – zobowiązania i dochody, a do tego sprawdzają historię wnioskodawcy. Analiza ta jest bez wątpienia znacznie bardziej dogłębna niż ta, na którą pozwolić może sobie właściciel mieszkania na wynajem, a mimo to hipoteki z opóźnieniem w spłacie przekraczającym 30 dni stanowią 2,8% umów.

    Najbezpieczniej unikać tradycyjnych umów najmu

    Bezwzględnie każdy właściciel mieszkania na wynajem powinien zadbać o swój interes na etapie podpisywania umowy najmu. To ona będzie orężem w przypadkach wynajmu lokalu osobie nierzetelnej. Z pomocą może przyjść tu formuła najmu okazjonalnego (dla osób fizycznych nieprowadzących działalności w zakresie wynajmu) i instytucjonalnego (dla osób i firm wynajmujących w ramach prowadzonej działalności).

    W odróżnieniu od tradycyjnej umowy najem okazjonalny i instytucjonalny pozwalają właścicielowi na łatwiejsze pozbycie się z mieszkania najemcy, który nie wywiązuje się z podpisanej umowy. Warunkiem jednak jest posiadanie oświadczenia, w którym najemca zobowiązuje się wyprowadzić na żądanie właściciela nieruchomości. Taki dokument musi być poświadczony przez notariusza. Dotychczas maksymalna opłata za czynności notarialne tego typu wynosiła 1/10 minimalnego wynagrodzenia (200 zł netto), ale nowa ustawa ograniczyła ten koszt do „maksymalnej kwoty czynszu normowanego „bez opcji” za 1 m kw. mieszkania na wynajem dla miasta stołecznego Warszawy”. Póki co znany jest tylko projekt odpowiedniego rozporządzenia, ale wynika z niego, że może to być zaledwie kilkanaście złotych netto. W przypadku najmu okazjonalnego przyszły lokator musi ponadto wskazać miejsce, w którym będzie mógł zamieszkać, oraz przedstawić zgodę właściciela tego lokalu. Nie można też zapomnieć o poinformowaniu fiskusa o fakcie czerpania zysków z wynajmu.

    Po co te wszystkie dodatkowe formalności? Główną zaletą umów o najem instytucjonalny i okazjonalny jest fakt, że w przypadku niewywiązywania się najemcy z umowy można doprowadzić do jego wyprowadzki w kilka miesięcy, a nie - jak w przypadku umowy tradycyjnej - nawet kilka lat.

    Bartosz Turek
    Analityk

    Umów spotkanie z Ekspertem Open Finance

    Umów spotkanie w oddziale:

    Podaj poprawne dane

    Podaj poprawne dane

    Podaj poprawne dane

    Podaj poprawne dane

    Podaj poprawne dane

    Infolinia 801 600 200

    Oddział

    Nasza infolinia pracuje od poniedziałku do piątku,
    od godziny 8.00 do 20.00

    Dziękujemy

    Twój formularz został wysłany poprawnie. Skontaktujemy się Tobą w ciągu 24 godzin by porozmawiać o Twoich potrzebach kredytowych.

    Umów spotkanie