×
    Bartosz Turek

    Bartosz Turek / Analityk Analityk

    Za miliardy "ze skarpet" kupujemy mieszkania analizy

    W dużych miastach większość mieszkań kupowanych jest za gotówkę. U samych tylko deweloperów mówimy o kilkunastu tysiącach lokali kwartalnie – sugerują szacunki NBP. Powód? Rachityczne oprocentowanie bankowych depozytów.

    Ponad 11 tys. mieszkań – aż tyle deweloperskich lokali mogło zostać sprzedanych za gotówkę w trakcie drugiego kwartału br. – wynika z szacunków Open Finance opartych o dane NBP. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że mówimy o wynikach firm z zaledwie siedmiu miast (Warszawa, Wrocław, Kraków, Poznań, Gdańsk, Gdynia i Łódź).

    Gdyby tego wszystkiego było mało, to dane banku centralnego sugerują, że zakupy gotówkowe stanowiły 63% zawartych transakcji. To znaczy, że większość pieniędzy trafiających na rynek mieszkaniowy stanowi gotówka.

    Miliardy trafiają na rynek

    O jakich kwotach mówimy? W drugim kwartale na nowe mieszkania w największych miastach Polacy wydali prawie 4 mld złotych. Mamy więc do czynienia już z trzecim z rzędu kwartałem, w którym skala zakupów gotówkowych oscyluje wokół kwoty 4 miliardów. Dotychczasowy rekord padł pod koniec ubiegłego roku. Wtedy – przez trzy miesiące Polacy wydali na mieszkania prawie 4,5 miliardów. Żeby pokazać jak duża jest to wartość trzeba cofnąć się o kilka lat. Na przykład w całym 2012 roku do biur sprzedaży deweloperów w 7 polskich miastach trafiło 6,1 mld zł gotówki. Wtedy podstawowa stopa procentowa była na poziomie nawet trzykrotnie wyższym niż dziś (4,75% wobec 1,5% obecnie). W efekcie można było w banku założyć lokatę oprocentowaną nawet na 6-7% w skali roku. Dziś znalezienie oferty na ponad 2,5% nastręcza nie lada problemów. Nie powinno więc dziwić, że obecnie skala zakupów gotówkowych jest trzykrotnie wyższa niż 5 lat temu.

    Polacy wolą mieszkania niż lokaty

    Skali zjawiska nie można lekceważyć. Pamiętajmy, że to właśnie kupujący dysponujący gotówką odpowiadają za nienotowane nigdy w historii ożywienie na rodzimym rynku mieszkaniowym. Dość powiedzieć, że przez ostatnie 12 miesięcy deweloperzy zaczęli budować ponad 100 tys. lokali. Liczba ta wyznacza kolejny historyczny rekord.

    Taki stan rzeczy zawdzięczamy połączeniu chciwości i niskich stóp procentowych. To przecież utrzymywanie stopy referencyjnej na niskim poziomie powoduje, że lokaty są niskooprocentowane. Osoby, którym rachityczny procent nie wystarczy, szukają w miarę bezpiecznej, ale zyskowniejszej alternatywy. Większość Polaków uważa, że taką właśnie jest rynek nieruchomości. Do tego na wynajmie mieszkania w dużym mieście można zarobić 3-4 razy więcej niż na bankowej lokacie.

    W ostatnich miesiącach do nabywców „gotówkowych” coraz tłumniej dołączają też ci posiłkujący się kredytem. Efekt jest taki, że używane mieszkania w drugim kwartale br. były o prawie 5% droższe niż w analogicznym okresie przed rokiem – wynika z najnowszego odczytu indeksu hedonicznego stworzonego przez NBP.

    Choć sytuacja, w której regularnie rynek bije kolejne rekordy, nie jest w dłuższym terminie do utrzymania, to wciąż nie wiadomo kiedy dobra passa się skończy. Niewykluczone, że decydujące znaczenie będzie tu miała Rada Polityki Pieniężnej. To od jej decyzji zależy koszt kredytów w Polsce i oprocentowanie lokat w bankach. W perspektywie kilku lat zmiany może wymusić także rządowy program budowy tanich mieszkań. Jeśli w najbliższym czasie nie wybuchnie kolejny kryzys, a na rynku nie pojawi się atrakcyjna oferta w miarę bezpiecznych depozytów, to dobra koniunktura na rynku mieszkaniowym powinna jeszcze jakiś czas potrwać.

    Bartosz Turek
    Analityk

    Umów spotkanie z Ekspertem Open Finance

    Umów spotkanie w oddziale:

    Podaj poprawne dane

    Podaj poprawne dane

    Podaj poprawne dane

    Podaj poprawne dane

    Podaj poprawne dane

    Infolinia 801 600 200

    Oddział

    Nasza infolinia pracuje od poniedziałku do piątku,
    od godziny 8.00 do 20.00

    Dziękujemy

    Twój formularz został wysłany poprawnie. Skontaktujemy się Tobą w ciągu 24 godzin by porozmawiać o Twoich potrzebach kredytowych.

    Umów spotkanie